Tytuł: You know, i'm not perfect.
Bohaterowie: Na razie nie całe Topp Dogg.
Pairing: Hanjoo.
Gatunek: Angst
Ostrzeżenia: Chęć samobójstwa.
Część z opo.: "Znajdź kogoś, kto nie boi się przyznać, że tęskni. Kogoś, kto wie, że nie jesteś idealny, ale traktuje cię tak, jakbyś taki był. Ktoś, dla kogo największym lękiem jest utrata ciebie. Kogoś, kto całkowicie odda ci serce i kto będzie mówił "Kocham cię" i naprawdę miał to na myśli... I w końcu co najważniejsze, znajdź kogoś, kto będzie szczęśliwy budząc się przy tobie każdego dnia i mimo upływu lat, będzie kochał się z każdym dniem coraz mocniej."
"Znajdź kogoś, kto nie boi się przyznać, że tęskni. Kogoś, kot wie, że nie jesteś idealny, ale traktuje cię tak, jakbyś taki był. Ktoś, dla kogo największym lękiem jest utrata ciebie. Kogoś, kto całkowicie odda ci serce i kto będzie mówił "Kocham cię" i naprawdę miał to na myśli... I w końcu co najważniejsze, znajdź kogoś, kto będzie szczęśliwy budząc się przy tobie każdego dnia i mimo upływu lat, będzie kochał się z każdym dniem coraz mocniej."
K.H.S
-Przepraszam hyung, ale musimy odwołać nasze plany, ponieważ Sulli chce wyjść do kina. -Powiedział Byungjoo, a mnie zakuło w sercu. Kolejny raz, kolejny raz mnie zlewa dla swojej dziewczyny która robi wszystko, abym jak najmniej czasu spędzał z Byungjoo. Odwróciłem się i poszedłem do swojego pokoju nie zwracając uwagi na wołania B-Joo. Gdy byłem już w pokoju zamknąłem drzwi na klucz i rzuciłem się na łóżko. Po moich skroniach słynęły łzy. Miałem wszystko doskonale zaplanowane. Kolacja, świece, czerwony obrus, ballady i... i najważniejsze. Chciałem wreszcie wyznać uczucia Byungjoo. Nigdy nie miałem okazji, bo wtrącała się Sulli. Co czuję do Byunga wiedział tylko Hojoon. Za każdym razem wszystko przygotowywałem, ale ona to niszczyła. Tym razem byłem pewien, że w niczym mi nie przeszkodzi, ponieważ miała wyjechać matki więc przygotowałem wszystko najbardziej perfekcyjnie jak się tylko dało. Ale myliłem się... Jak zawsze. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś z nim wyszedłem. Cicho zaszlochałem i podszedłem do okna.
-Hansol? Coś się stało?... -Poznałem ten głos. Hojoon przyszedł w samą porę. Powoli ruszyłem zapłakany do drzwi i przekręciłem klucz. Hojoom je otworzył i spojrzał na mnie. Wszedł do pokoju i zamknął drzwi. Przytulił mnie mocno i zaczął głaskać po głowie.
-Hyung... Mam dość... Mam go dość, chcę o nim zapomnieć, nie chcę go więcej widzieć. Nigdy więcej. -Szepnąłem bardziej wtulając się w starszego. Posadził mnie na łóżku i spytał co się tym razem stało. -A jak myślisz? Znowu mnie zlał, a ja mam czelność nazywać go najlepszym przyjacielem. -Wybuchłem płaczem.
-Csiii... Znowu miałeś wszystko przygotowane? -Spytał wiedząc jaka jest odpowiedź. Kiwnąłem głową twierdząco. -Wiesz Hansol... Byungjoo myśli, że cały świat kręci się wokół niego. Jest zaślepiony w tej dziewczynie. To ty musisz mu uświadomić, że ona niszczy jego i waszą przyjaźń, bo on sam nie przejrzy na oczy. In nie dojdzie do tego jak powinno być, a jak jest. -Oznajmił Hojoon, a ja pokręciłem głową.
-Nie hyung. Daje sobie z nim spokój, ponieważ wiem, że i tak nic do niego nie dotrze. Nic, kompletnie. Nawet gdyby nie dowiedział się o moich uczuciach, chciałem żeby był szczęśliwy, chciałem aby był z kimś sprawiedliwym i z kimś kto będzie mówił mu "Kocham Cię" szczerze. Ale teraz mam wszystko gdzieś, niech żyje jak chce.-Wyszlochałem i rozpłakałem się jeszcze bardziej. Nagle usłyszałem, że ktoś wchodzi do pokoju.
-Coś się stało?- Spytał głos który tak bardzo mnie ranił.
-Byungjoo wyjdź. -Powiedział oschle Hojoon. Byung stał w miejscu nie mając najmniejszego zamiaru się ruszać. -Byungjoo wyjdź!- Krzyknął Hojoon. Czekał chwilę na reakcję Joo i w końcu wstał podnosząc mnie. Pociągnął mnie za rękę wyprowadzając z pokoju. Nie miałem odwagi ani nie chciałem wtedy spojrzać choć na sekundę na Byungjoo. Hojoon wyciągnął mnie na korytarz kawałek od mojego pokoju i przyparł do ściany. -Hansol, zapomnij o nim.
-Ale jak? Jak mam to do cholery zrobić?! -Wrzasnąłem. Hojoon przybliżył się do mnie i pocałował mnie. Jeszcze raz tylko bardziej pewnie. Próbowałem go od siebie odepchnąć, ale to nic nie dawało. Ktoś go ode mnie odciągnął. Tą osobą okazał się być B-Joo. Spojrzałem na Hojoona, a później w oczy Byungjoo. Po moich policzkach spłynęły kolejne łzy. Odwróciłem się i ruszyłem szlochając do pokoju. Sięgnąłem po telefon, portfel i otworzyłem szufladę w której leżał pistolet który miał każdy członek zespołu dla bezpieczeństwa. Trzęsącymi się rękoma sięgnąłem po niego i schowałem do keszeni luźnej bluzy. Nagle usłyszałem niewyraźne krzyki. Lecz jedno zrozumiałem. Jeden wrzask Hojoona "Nie jesteś wart wiedzieć jaka jest prawda!". Chwyciłem za kurtkę i ruszyłem do wyjścia z pokoju. Otworzyłem drzwi i zamykając je wyszedłem.
-Hyung, gdzie idziesz? Coś się stało? -Spytał przechodzący obok mnie A-Tom. Odsunąłem go na bok chcąc udostępnić sobie przejście do drzwi wyjściowych z dormu. SangGyun złapał mnie za nadgarstek i znowu spytał co się stało.
-Nie twój interes. -Powiedziałem oschle jak nigdy. Zawsze byłem miły dla A-Toma. Nigdy, przenigdy nie powiedziałem czegoś do niego z taką powagą a tym bardziej na niego krzyknąłem. Zawsze uważałem go za delikatnego i uroczego dzieciaka którego każdy by pokochał drażnić i zawstydzać.
-H-Hyung, przecież widzę, że coś jest nie tak. -Powiedział. A ja popchnąłem go na ziemie.
-Niech cię to nie obchodzi jak i innych! Mam was dość, wszystkiego dość! Życia, szczęścia, przyjaźni! Człowiek jest niczego wart, zapamiętaj to na przyszłość. -Krzyczałem a po moich policzkach słynęły łzy. Właśnie wtedy pożałowałem, że tak bardzo na niego nakrzyczałem, ponieważ zauważyłem ten ogromny strach w jego oczach. Cały się trząsł. Nagle przed nami zjawił się Nakta, Sangdo, P-Goon, Seogoong i Xero. Patrzyli na mnie z zaskoczeniem. P-Goon i Seogoong podnieśli A-Toma z podłogi, a gdy chcieli coś powiedzieć po prostu wybiegłem z dormu trafiając na wielbioną przeze mnie rzekę Han.
Liczę na komentarz ;) Od dziś podpisuję się "Kim Seung Lee" <3
~KimSeungLee ♥

Pisz dalej, chętnie będę to czytać, szkoda że komentuje to jako pierwsza, mam nadzieję że nie jestem jedyną osobą która to przeczytała.
OdpowiedzUsuńCzekam na 1 rozdział ;)
Jestem wzruszona :') Czułam się niedoceniana. Przepraszam. Zmotywowałaś mnie i muszę pisać dalej! Choćby tylko dla Ciebie!
Usuń~KimSeungLee ♥
Błagam Cie pisz dalej *.*
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się Twój styl pisana =^.^=
Czekam na kolejne rozdziały ^^